Oczywiście skończyło się na tym, że miałam okulary ze śniegu. Potem zrobiłam z bratem kluski śląskie i z całą rodziną zasiedliśmy do stołu. Pochwały popłynęły do mamy, bo obiad był fenomenalny. Masaż szwagra i dzieciaków, teraz czekam na swój bo obiecali mi w zamian. Noga już lepiej bo stabilizator noszę cały czas, lecz kręgosłup źle, strasznie mnie boli. Idę po odpoczywać z rodzinką może załapie się na torcik jeszcze ;) Za 2 dni urodziny taty... muszę wykombinować prezent ;)
Jeszcze fotka mojego ogrodu.. zrobiona chwilkę temu ;) ŁADNA ZIMA TEJ WIOSNY !




